2010
03.22

Kocham Was ;*

Dziękuję Wam za tyle komentarzy…
naprawdę cieszy mnie to. Bo widzę,że doceniacie to,że się staram..
Kocham Was ;*

Robiłam ostatnio zakupy przez internet, zamówiłam dużo ciuchów JapanStyle, naprawdę polecam!

***

-Dziewczyny, dajcie z siebie wszystko.Wierzę w was ! –mówiła podniecona Ewelina co chwilę przytulając którąś z nas.
Słyszałam dzikie piski dziewczyn stojących pod sceną.Było ich naprawdę dużo.Nasz zespół otwierał całą galę.Nasz występ to niespodzianka, bo fani o tym nie wiedzą.
Czułam tremę, tam dawno nie występowałam na scenie.
-Przed wami zespół Emo ! Tak tak, Ligia wraca z nowym zespołem ! Przywitajcie je !
Krzyk,wrzask, na scenie wybuchły fajerwerki.
Wyskoczyłam pierwsza, Julia usiadła za perkusją, a Marta wyszła z gitarą.
Piosenka zaczynała się moją solówką.
Poczułam dreszcze , widząc te wszystkie szczęśliwe twarze, światła.Oni mnie jeszcze nie widzieli, bo fajerwerki jeszcze lśniły.Ale słyszeli. Zaczęłam grać i śpiewać.

Dołączyła Julia i Marta.
Ludzie krzyczeli, a mi łzy pojawiły się w oczach.Opadły fajerwerki.Wrzask.

Przedemną było miejsce wytyczone dla gwiazd.Nasze miejsce było puste.Zauważyłam Billa.
Zeskoczyłam ku zaskoczeniu wszystkich ze sceny i podeszłam do niego.

Śpiewałam patrząc mu w oczy.Perkusja waliła mocniej.Wskoczyłam na scenę I krzyczałam.

Trema uciekła.Chciałam stać tam i śpiewać jak najdłużej.Płakałam.Widziałam zadowolenie, satysfakcje na twarzy Eweliny.
Udało się.
Znowu będziemy na szczycie.

Muzyka ucichła.Przestałam grać. Ostatnie słowa piosenki zaśpiewałam bardzo smutno.

Takich wiwatów nie widziałam od bardzo dawna.Fanki krzyczały tak głośno,że myślałam tylko,aby nie ogłuchnąć.
Posłałam im buziaka.
-Dziękuję wszystkim! Dzięki ,że we mnie wierzyliście ! Nie dam wam o sobie zapomnieć !

Zeszłyśmy ze sceny z płaczem.Emocje wariowały.

Musiałyśmy usiąść na miejscach wipów, a siedziałyśmy koło Killerpilze, dwa miejsca obok mnie zajmowała Atina.
-Świetne jesteście – powiedział mi Jo na ucho.Zaśmiałam się.
Cała reszta koncertu była udana.Jedynie występ Atiny nie podobał mi się.Nie miała swojej piosenki, ale zapożyczoną od kogoś.Jej wokal nie brzmiał czysto.
Tokio Hotel zagrali „Der letzte tag“ .Bill co chwilę zerkał na mnie.Uśmiechnęłam się do niego, co go chyba uspokoiło.
Występy dobiegły końca.
-Przedstawimy wam teraz wyniki głosowania na najlepszy zespół !
Cisza.
-Tokio Hotell !! – zawył,a fanki krzyczały „ Tooom” „Billl”.
-Postanowiliśmy wręczyć także nagrodę za najlepszy dzisiejszy występ.Tutaj jednogłośnie wygrywają Emo !
Zaśmiałam się.Wyszłyśmy po nagrodę całe szczęśliwe.udało nam się.. Udało.

Po imprezie odbyło się tradycyjnie After party.
Spóźniłyśmy się troche, bo rozdawałyśmy autografy.
Na Sali panowała ciemność, jedynie przy barze paliło się światło.
Ludzie wypełniali wszystkie miejsca.
-Hej, można się przysiąść ? –zapytałam Jo.
-Jasne,siadaj.
Rozmawialiśmy bardzo długo i praktycznie o wszystkim.W pewnym momencie podeszła do mnie Atina.
-Możemy porozmawiać..? – spytała
-A mamy o czym?
Wszyscy przy stoliku przyglądali się tej scenie z zapartym tchem.
-Mamy i dobrze o tym wiesz
-Ale ja nie mam ochoty z tobą rozmawiać, baw się dobrze –powiedziałąm i wstałam.
Skierowałam swoje kroki do łazienki.Zobaczyłam,że Bill siedzi przygnębiony przy barze.Dwie fanki ciągle coś do niego mówiły.
-Można przeszkodzić ? –spytałam dziewczyn i zwróciłam się do Billa.
-Chodź – pociągnęłam go za rękę.Miał bardzo smutny wzrok.Utkwiony był ciągle we mnie.
Pojechaliśmy windą do mojego pokoju.Zamknęłam pokój na klucz.