02.27
Wow, teraz dopiero zauważyłam jak dużo czasu minęło od napisania pierwszej notki..
Rok.
Kocham Was.
I dziękuję za wszystko .
***
-Lig, wstawaj…zaraz mamy wywiad –usiadła na mnie Marta i krzyczała do ucha.
-No chwilę.. – mówiłam i odwracałam się w drugą stronę.
W pewnym momencie przypomniałam sobie o rozmowie z Tomem i cała radość z nowego poranka uciekła.
-Wstaję.. – powiedziałam i ledwo wyprostowałam nogi to miałam ochotę na położenie się do łóżka ponownie.
Przypomniałam sobie moje życie sprzed niespełna miesiąca. Wszystko było szare, pozbawione sensu.Nie miałam ochoty żyć. A teraz wiele się zmieniło . Znowu wchodzę po drabinie kariery, spełniam swoje marzenia. Miałam nadzieję, zaczynając to od nowa,że pozbędę się kłopotów miłosnych. Jednak widocznie niczego się nie nauczyłam od życia. Bo znów plątałam się we własnych uczuciach..
Dziewczyny opowiadały mi szczegółowo o imprezie Georga a potem o imprezie Jo. Podobno Jo ciągle wypytywał o mnie.
-I dałyśmy mu twój numer. Tak bardzo prosił.. – powiedziała Julia otwierając leys’y paprykowe.
- No zwariowałyście? Mało mi kłopotów.. nie dość , że wszystko się rozpada z Billem to do tego jeszcze Tom… – szepnęłam tak jakby do siebie, ale dziewczyny dobrze mnie usłyszały.
- Jakie problemy? Znów coś się stało..? Opowiadaj – popchnęły mnie na łóżko i usiadły naprzeciwko.
-Hej, jeszcze niedawno mnie poganiałyście do wyjścia – wystawiłam im język i zamknęłam drzwi od łazienki.
Przebrałam się szybko w swoje ulubione czarne jeansy rurki, na to spódnica w kratkę i bluzka czarna. Pomalowałam oczy kredką i tuszem.
Nagle napadło mnie na pomysł, żeby przebić sobie wargę.
- Hej, a może zrobię sobie kolczyk ..? – zawołałam z łazienki, ale w tym czasie usłyszałam tylko rozmowę zespołu z kimś. Widocznie w czasie , kiedy się kąpałam ktoś musiał przyjść do pokoju.
Rozpuściłam włosy, spakowałam szczotkę i wyszłam do pokoju.
Na krześle siedzieli chłopacy z Tokio Hotel. Ich oczy odwróciły się w moją stronę.
- Nie , nie przebijaj – wystawił mi język Gustav.
-Bardzo śmieszne – odwzajemniłam mu się tym samym i zaczęłam pakowanie rzeczy.
Tego najbardziej nie lubiłam. Ciągłe zmiany miejsca pobytu, zero prywatności. Ale miało to także swoje dobre strony. Marzenia nagle były na wyciągnięcie ręki..
Nie słuchałam dokładnie o czym rozmawiają, bo czytałam smsa. Nagle podszedł do mnie od tyłu Bill i mocno mnie przytulił. Uwielbiałam kiedy to robił. Zawsze przy tym całował mi szyję. Jednak czułam się trochę nieswojo, wiedziałam, że przygląda nam się Tom. A jeszcze niedawno to on całował moją szyję..
Odwróciłam się do niego i uśmiechnęłam się.
- Nie wiem kiedy znowu się zobaczymy.. – powiedział smutno.
- Zaczynamy nową trasę koncertową..
-Wyjdźmy na korytarz – pociągnęłam go za rękę i zamknęłam drzwi.
Miałam wielką ochotę go pocałować.
Kiedy tylko zamknęły się drzwi od razu się na niego rzuciłam. Nasz pocałunek trwał bardzo długo, nasze języki wariowały, a ręce szukały siebie. Czułam , że chcę tylko jego..
Po chwili drzwi pokoju otworzyły się, a ja szybko oderwałam się od Billa. Bałam się ,że to Tom.. jednak to Gustav wychodził z pokoju.
Bill miał zdziwioną minę.
-Kto jest waszym suportem..? – spytałam,bo nie chciałam, żeby poruszył temat.
-Jakieś laski.. nie wiem dokładnie, nie my ustalaliśmy. Podobno grają coś podobnego do was.. ale dopiero zaczynają.
Usiadłam na schodku i spojrzałam się na niego.
Już w tym momencie za nim tęskniłam..
Tęskniłam za nim.
Nienawidziłam rozstań..bałam się , że to koniec. Bo nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy..
-Obiecaj mi , że nie zostawisz mnie.. – spojrzał mi w oczy i ukucną
Włożyłam ręce w jego włosy i uśmiechnęłam się bawiąc się nimi.
- Pod jednym warunkiem. Że ty też mnie nie zostawisz.. – pocałowałam go delikatnie w usta.
Oddał pocałunek.
Trzasnęły drzwi pokoju.
Odwróciłam się. Stał tam Tom.
Jego wzrok był otępiały, smutny, wściekły.. nie wiedziałam co robić. Czułam, że ciężko mu. I najgorsze, że nie wiedziałam jak mu pomóc. A tak bardzo chciałam.
Wiedziałam, co w tym momencie powiedziałaby mi Marta. Że nie warto. Że on by o mnie na moim miejscu nie pomyślał. Tylko chciałby ,żebym jeszcze bardziej płakała i łykała łzy.
Bill zauważył Toma. Domyślałam się, że wie o co mi chodzi. Jednak nagle chciałam , żeby poczuł , jak bardzo mi na nim zależy.
Mocno go przytuliłam. Pierwszy raz przy Tomie.
Minął nas szybko i wbiegł do pokoju.
Opuściłam głowę.
- Kocham cię.. – powiedział cicho i złapał mnie za brodę. Delikatnie dotykał po policzkach i pocałował.
- Nie chcę się z tobą rozstawać.. nie chcę znowu cię stracić.. – przytuliłam się do niego i poczułam jego perfumy.
-Nigdy mnie nie stracisz.. nigdy .
Wiedziałam , że ta chwila jest wyjątkowa..
Kiedy pakowałyśmy walizki do samochodu leciały mi łzy. Bill dał mi rozkład ich koncertów. Ja nie znałam jeszcze naszych.. ale w głębi serca miałam wielka nadzieję, że będą się odbywały blisko koncertów Tokio Hotel..
Wywiad miał odbyć się niedaleko Bremen. Jazda samochodem strasznie się dłużyła. Nie miałam dobrego humoru.. ciągle myślałam o Tomie i Billu..
Dziewczyny się śmiały, śpiewały i naśladowały sławne osoby na scenie..
A ja słuchałam Dżemu „List dla m” i powoli zbierały mi się łzy w oczach.
Dlaczego nigdy wszystko nie może się dobrze ułożyć? Życie nie chce chyba ,aby ludzie byli szczęśliwi.
Akurat kiedy w moim życiu toczyły się wojny uczuciowo-rodzinne, pojawił się Bill. Odnalazł mnie. I poruszyła mnie jego miłość. Bo wtedy zrozumiałam, że on mnie kochał mimo wszystko..
A podobno nie ma gorszej rzeczy od nieszczęśliwej miłości..
Bardzo chciałam go przeprosić , ze to ,że tak cierpiał, kiedy ja nie dostrzegałam jego miłości..
Ale nie wiedziałam jak.
Ciągle dręczyło mnie sumienie.Przed oczami widziałam twarz Toma, smutną zmęczoną.. wiedziałam, że żałuje swojej decyzji.
Kiedyś myślałam, że już na zawsze będziemy razem. Tyle przeżyliśmy.. wspólne radości i smutki..
Nie raz on mi wybaczył, nie raz ja jemu..
On żałuje swojej decyzji.
ae niestety, za późno to zrozumiał…
W głębi serca ciągle go kochałam.. ale nic nie mogłam zrobić z tym uczuciem.
I to tak bolało..
-Ligia, ty płaczesz?? – szturchnęła mnie lekko Julia.
-Nie, wszystko ok. –powiedziałam nie zdejmując słuchawek od mp3.
Czułam im oczy utkwione we mnie.. ale nie chciałam im się zwierzać.
Bardzo bolało mnie nadal postępowanie Atiny. To , że po moim odejściu od razu rzuciła się na Toma było nie uczciwe..
Chwyciłam za laptopa i weszłam na jej stronę internetową.
Miała nowe zdjęcia, ale zauważyłam, że nie wielu fanów komentowało jej fotki i wpisy.
Wstawiła zdjęcia z występów, a także zdjęcia zza kulis. Nie zabrakło Toma. Widziałam znowu smutek w jego oczach..
-Nie patrz na to.. –objęła mnie Marta.
-Chcesz pogadać.. ?- spytała
-Póżniej.. – spojrzałam znacząco na ludzi siedzących w samochodzie.
-Rozumiem – szepnęła i pocalowała mnie w policzek.
Uśmiechnęłam się. Cieszyłam się ,że poznałam Martę. Bo tylko ona tak dobrze mnie rozumiała..
-Oni pierwszy koncert grają w Hamburgu.. – powiedziałam na głos.
-O której ? – spytała Karolina
-O 20:00 zaczynają. Zdążymy ,żeby wpaść..? – spytałam błagalnym tonem
-Postaramy się –zaśmiała się i uśmiechnęła.